|
Eldo - 27 |
| Autor |
Wiadomość |
Janca
Moderator ...jestem ja nie ma reszty!


Pomógł: 1 raz Wiek: 20 Dołączył 1213 dni temu Posty: 3514 Skąd: Whateva Man!
|
Wysłany: 2007-11-04, 01:01 Eldo - 27
|
|
|
Czwarta już solowa płyta Eldo(Grammatik) wydana w My Music, co napawało słuchaczy obawą, że wytwórnia będzie ingerowała w zawartość produkcji. Na szczęście wraz ukazaniem materiału wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Eldo nie odszedł od swojego stylu i jako wyznawca bezkompromisowości na polu tworzenia muzyki, pozostał wierny swoim zasadom. Płyta różni się znacznie od poprzedniczki „CKCUA” co wielu słuchaczy ucieszyło, a pozostałych zmartwiło. Ja osobiście zaliczam się do tej pierwszej grupy, gdyż wolę klasyczny rap w wydaniu Leszka niż jego ucieczki w stronę poezji.
Po wstępie można już się domyśleć, że „27” jest podobna do „Eterni” i pierwszej solówki pt. „Opowieść o tym co tu się dzieje na prawdę”. Jest to prawdą, gdyż mamy tu klasyczne numery w stylu Grammatika jak również całkiem inne kawałki, w których Eldo sprawdza się równie dobrze. Szanujący się słuchacze rapu znają dokonania Leszka z poprzednich płyt więc znają też jego miłość do rapu i osobiste podejście do hip hopu. Na nowej produkcji raper również ukazuje i podkreśla swe uczucia, głównie miłości m.in. do Warszawy, kobiety i rapu. W pierwszym kawałku Eldoka niejako wita się ze słuchaczem w refrenie „...myśli skutek życia/ życie? Nie narzekam a u ciebie co słychać?” przez co od razu nawiązuje więź z odbiorcą. Po spokojnym wprowadzającym do płyty kawałku pora na „27”. Idealny numer na początek płyty z dobrym bujającym bitem od Flamastra. Mamy tutaj krótkie podsumowanie dotychczasowego życia artysty, widzimy je tak jak on sam. Następnie jeden z moich faworytów na płycie - „Szyk” z gościnnym udziałem Pjusa z 2cztery7. Świetny bit od Kixnare'a, którego powinniśmy kojarzyć już z ostatniej płyty Grammatika „3”. Pjus i Eldo dobrze się uzupełniają i tak samo płyną z bitem szczycąc się swoim stylem. Przyjemny i luźny kawałek, którego po prostu świetnie się słucha. Po „Szyku” wchodzi „Noc, rap, samochód”, średni moim zdaniem numer, głównie ze względu na Dioxa. Nijak mi się nie podobają jego zwrotki, bo flow ma dobre i równo jedzie z bitem, który jest dość klimatyczny i oddaje nastrój podróży nocą po mieście. Piąta pozycja na liście utworów to krótki skit pt.”Noc” na bicie Flamastra, gdzie Leszek przewija krótką zwrotkę. Po skicie przychodzi pora na „Zamieć prawdę pod dywan”, w którym Eldo mówi o sposobie w jaki jest traktowany hip hop przez wielkie koncerny i domaga się traktowania artystów hip hopowych w sposób godny. Pokazuje również różnicę pomiędzy Polską, a Stanami „..wyobraźnia bujna, z głową w chmurach/ lecz to nie jest hollywood, ale Polska skumaj.” Dość surowy numer o sytuacji na rynku muzycznym w kraju. „Krew, pot, sperma i łzy” zajmuje 7 pozycję na liście utworów. Podobnie jak „Zamieć...” tak i tutaj mamy do czynienia z poważnym kawałkiem, nie ma tutaj luzu, jest tylko bezkompromisowy opis rzeczywistości, która nas otacza. Eldo opisuje w prosty sposób to co widzi, stwierdza, że życie to chwila i warto dla niej żyć, warto się starać nawet jeśli jest ciężko. Teraz pora na chwilę refleksji w wykonaniu artysty pod tytułem „Dzieciństwo”. Oddajmy się chwili zapomnienia i wróćmy do czasów kiedy raper nie nagrywał płyt, a grał w piłkę na podwórku i jego idolem był Diego Maradona. Dla niektórych będzie to podróż w czasie, a dla młodszych (takich jak ja np.) będzie to coś nowego czego nie było dane nam przeżyć. W utworze „I'm in love” spotykamy się z wyrazem uczuć do kobiety, nic nowego, bo takie miłosne kawałki nie raz można było usłyszeć na wielu innych płytach. Eldo niczym nie zaskakuje, ale przyjemnie się słucha. Po średnim „I'm in love” wchodzi kozak pt. „Styl, flow oryginalność”, może pod względem tematyki niczym nie szokuje to jednak dobrze, że raper nam przypomina w jaki sposób zdobywa się szacunek w kulturze hip-hopu. Dodatkowo bit zrobił Dena, który produkował „Opowieść...”. Mamy więc swoistego rodzaju powrót do korzeni, który strasznie mi się podoba. Po Denie „Dany Drumz gra funk, a Eldoka nawija krótką zwrotkę, bo to bardziej skit niż właściwy numer” chociaż niewiele krótszy od poprzednika. Jest to raczej występ Drumz'a i pasuje idealnie do płyty. „Ferajny” to opis Warszawy, której wielu już nie pamięta i zna z opowiadań starszych, z resztą Leszek też pewnie poznał to w taki sposób. Ciężko zrozumieć niektóre wyrażenia z dawnego „slangu” warszawskiego. Rodowici mieszkańcy stolicy nie powinni mieć jednak problemów ze ze zrozumieniem poszczególnych linijek. Wiemy, że Eldo należy do ludzi, którzy kochają spacery nocami co już niejednokrotnie pokazywał na swoich poprzednich płytach, tak i na „27” znajdziemy utwór pt. „Spacer”. „Są rzeczy, których chciałbym nie pamiętać” to dość posępny kawałek o ponurym i mrocznym bicie. Klimat jest tutaj wspaniale zbudowany i utrzymany przez całe nagranie, od pierwszy taktów do ostatniej sekundy czujemy gorycz, którą raper wylewa w kolejnych wersach. „Więcej” to mocny akcent przed samym końcem płyty, w którym najmocniejszym elementem jest podkład od Flamastra. Mógłbym szczegółowo opisać ten kawałek, ale nie chcę odbierać przyjemności ze słuchania. Na ostatnim miejscu tracklisty widnieje „Koniec”, gdzie mamy kilka skreczy od Daniela Drumza, a po krótkiej przerwie wchodzi „Zamieć prawdę pod dywan”, ale już na innym bicie. To tyle, koniec płyty.
Cóż mogę więcej powiedzieć o najnowszym „dziecku” Eldo? Otóż, tyle że brakowało mi takiej płyty na naszej scenie. 27 kojarzy mi się z prawdziwym rapem. O wiele lepsza produkcja niż „CKCUA” chociaż w innym stylu. Właśnie takiego Leszka lubię, bez przesadnej poezji w tekstach, ale ze szczerą miłością do hip hopu. Momentami surowo, ale mimo wszystko solidnie i w optymistycznym kontekście utrzymana stylistyka albumu. Serdecznie polecam! |
_________________ "Wise Men say, "It looks like rain today"
Crackled on the speakers
Trickle down the sleepy subway train"
http://rapstyl.blogspot.com/
 |
| Ostatnio zmieniony przez Janca 2007-11-04, 10:17, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
Hack
Administrator


Wiek: 19 Dołączył 1236 dni temu Posty: 3838 Skąd: Brick City
|
Wysłany: 2007-11-04, 10:11
|
|
|
Dena to produkował chyba "Opowieść..." a nie "Eternię" |
|
|
|
|
Janca
Moderator ...jestem ja nie ma reszty!


Pomógł: 1 raz Wiek: 20 Dołączył 1213 dni temu Posty: 3514 Skąd: Whateva Man!
|
Wysłany: 2007-11-04, 10:15
|
|
|
| Hack napisał/a: | Dena to produkował chyba "Opowieść..." a nie "Eternię" |
Hmm to muszę sprawdzić, bo całkiem możliwe, że mi się pomyliło...
[ Dodano: 2007-11-04, 10:17 ]
Masz rację Hack |
_________________ "Wise Men say, "It looks like rain today"
Crackled on the speakers
Trickle down the sleepy subway train"
http://rapstyl.blogspot.com/
 |
|
|
|
|
Bronxxx
Stały Bywalec


Wiek: 18 Dołączył 783 dni temu Posty: 482 Skąd: Polska
|
Wysłany: 2007-11-04, 21:27
|
|
|
| jeden z najlepszych albumow w tym roku chociaz malo slucham polskeigo to ten album lubie |
|
|
|
|
filipssc
Nowy

Dołączył 385 dni temu Posty: 8 Skąd: Kanzas
|
Wysłany: 2007-11-15, 12:09
|
|
|
To zdecydowanie najleprza płyta w polskim hh...
Eldo udowadnia swoją klase...
Jest poprostu najlepszy w Polsce i nikt mu nawet w połowie nie dorównuje!!!
PzDr |
|
|
|
|
cziken
V.I.P. CeZetIKaEeN Jest Tym Typem


Wiek: 19 Dołączył 1282 dni temu Posty: 2586 Skąd: Gryfice
|
Wysłany: 2008-04-21, 13:15
|
|
|
Recenzja dobra, a płyta jak dla mnie zajebista.
Poza tym jestem fanem rapu Leszka |
_________________ My tu zostaniemy lata,oni po kilka godzin
 |
|
|
|
|
|
|
|