|
Magik |
| Autor |
Wiadomość |
qwazimoto
Moderator


Dołączył 1305 dni temu Posty: 1340 Skąd: ZG
|
Wysłany: 2005-09-02, 12:33 Magik
|
|
|
ze strony http://sqad2.ownlog.com/
Piotr Łuszcz urodził się 18 marca 1978 roku w Katowicach-Bogucicach; znany jako Magik, Psycho tata, Mag Magik I, Neo, Lider, Zmazik.
Magik pochodził z robotniczej rodziny, matka pracowała jako sprzątaczka w bibliotece, ojciec był hutnikiem. Jego miłość do składania rymów dała o sobie znać już w ostatnich latach szkoły podstawowej (min. pod wpływem De La Soul oraz Ring, ring, ring). W wieku 13 lat tworzył eksperymentalne zespoły z innymi zainspirowanymi dzieciakami ze Śląska (było ich zaledwie 4 w ten czas) o kiczowatych nazwach (np. Young Rappers z Jajonoszem).
Zanim Piotr zaczął swoją prawdziwą przygodę z hip-hopem, słuchał rocka, nosił długie włosy, kolczyki, czasem dredy. W 1993 roku na koncercie rockowym w katowickim Mega Clubie poznał Justynę, swoją przyszłą żonę.
Piotrek uczęszczał do technikum elektronicznego w Bogucicach (w starej dzielnicy Katowic), w toaletach na przerwach jarał fajki, po lekcjach jeździł do Mikołowa, gdzie poznał min. Rahima. W technikum elektronicznym Mag poznał Abra Daba (Marcin Marten), jedną z nielicznych osób na Śląsku pochłaniętą magią rymowania. Wraz z jego bratem - Joką (Michał Marten), utworzył w 1994 roku zespół Kaliber 44, który zapoczątkował nowy styl zwany Hardcore-Psycho-Rapem.
Po technikum Piotr pracował dorywczo w okolicznym prywatnym punkcie składania komputerów, próbował dorobić trochę grosza dla rodziny, jednak nie potrafił podpożądkować się żadnym zasadom - wolał całkowicie poświęcić się muzyce (istnieją przypuszczenia, że także marihuanie).
W 1996 roku (Mag miał wówczas 18 lat) ukazała się pierwsza płyta Kalibra "Księga Tajemnicza. Prolog"; dwa lata później, Kaliber 44 wydał drugi krążek "W 63 minuty do okoła świata" zapowiadający całkowitą zminę stylu muzycznego sqadu.
Po wydaniu krążka Magik opuścił sqad Kaliber 44. Trudno tak naprawdę stwierdzić co było powodem jego odejścia. Być może chodziło o zmianę stylu, pieniądze, "pochodzenie". Jeszcz inni mówią, że to była kwestia zazdrości.
Po odejściu z Kalibra, Magik podobo ćpał i tułał się, miał obsesję, że już nigdy nic nie stworzy. Na dodatek ostro pokłócił się ze swoją żoną Justyną, nie zbliżył ich nawet Filip - syn Piotrka; przez jakiś czas małżeństwo żyło w separacji.
W między czasie Magik miał problemy z komisją wojskową. Robił wszystko, by ominął go obowiązek obrony kraju. Posuwał się nawet do udawania psychicznie chorego (uzyskał kategorie "E" ze względu na zaburzenia psychiczne), co z czasem na prawdę odbiło się na jego psychice w dużym stopniu (schizofrenia ?).
Z dołka prawdopodobnie wyciągnął Maga Rahim (Sebastian Salbert), dawny znajomy (poznał Magika przed wydaniem pierwszego krążka K44 w katowickim Mega Clubie). Magik powrócił w stylu najlepszym z możliwych i utworzył z Rahem zespół. Później dołączył do nich Fokus (Wojtek Alszer), którym miał już styczność z odojgiem Mc (Fo chodził razem z Magikiem do technikum, Raha poznał na jednej z hip-hopowych imprez). W 1998 roku Magik, Rah i Fokus łączą swe siły pod kryptonimem Paktofonika. W 2000 roku dokładnie 18 grudnia została wydana płyta "Kinematografia" ukoronowanie dwóch lat ciężkiej pracy sqadu; jednocześnie Piotr zaczął układać sobie życie.
W tydzień po wypuszcze niu na rynek "Kinematografi" 26 grudnia 2000 roku, o godzinie 06.15 Magik wyskoczył z 9 piętra swojego mieszkania w Bogucicach. W ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie niedługo potem zmarł. Teraz już wiadomo, że to nie był wypadek, popełnił samobójstwo. Dlaczego to zrobił ? Nie wie nikt.. miał zaledwie 22 lata, odszedł jako najlepszy Mc wszechczasów. Paktofonika została rozwiązana, w żałobie pozostawił żonę, syna Filipa, kilkanaście osób związanych z zespołem i tysiące fanów.
Zamieszczajcie jakieś ciekawe informacje jak macie, nota bene nigdy nie słyszałem żeby przeprowadzono wywiad solowy z Magikiem. |
_________________ "Świadomość własnej niewiedzy to innymi słowy Mądrość"
Sokrates na wolno
 |
| Ostatnio zmieniony przez qwazimoto 2006-12-29, 20:36, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
cziken
V.I.P. CeZetIKaEeN Jest Tym Typem


Wiek: 19 Dołączył 1317 dni temu Posty: 2587 Skąd: Gryfice
|
Wysłany: 2005-09-04, 10:15
|
|
|
bardzo fajna biografia |
_________________ My tu zostaniemy lata,oni po kilka godzin
 |
|
|
|
|
qwazimoto
Moderator


Dołączył 1305 dni temu Posty: 1340 Skąd: ZG
|
Wysłany: 2005-09-06, 14:20
|
|
|
Ciekawy wywiad z rodzicami magika
1. Zatem na początek zasadnicze pytanie. W jakim mniej więcej okresie, może w jakim wieku Piotrek zaczął interesować się hip hopem i jak wyglądała jego droga na początku?
Była taka sytuacja, że Piotrek już w szkole podstawowej po prostu zaglądał do MTV. Po prostu lubił słuchać, oglądać ten program. Oczywiście, pamiętam wtedy nie było MTV Polska jeszcze. I zauważyłem, że zagląda właśnie na czarnoskórych wykonawców i tego rodzaju muzykę jak hip hop w wykonaniu właśnie amerykańskim. No i później jak dało się zauważyć jak miał jakieś tam pieniążki to wydawał je właśnie na tego typu płyty, z tymi wykonawcami, których zaobserwował na MTV. Tu było widać, że go ten rodzaj muzyki interesował. Od tego się zaczęło, że tu podejrzał, później kupował ten materiał na płytach, bo kupiliśmy mu taki prosty komputer Comodore C64 i na tym sobie to odtwarzał i to były te początki.
2. Z kim zaczynał tworzyć, czy myśleć o tworzeniu? Słyszałam, że z Jajonaszem, z Dabem i z Ganem coś chyba na początku kombinował...
Tak. Znaczy najpierw to ja dostrzegłem, że z kolegą zza winkla jak to się mówi- na niego mówili Jajo. Z nim najpierw zaczęli coś robił. Przychodził tu i słychać było zza drzwi jak tam próbują tworzyć swoje zwrotki. Później na pewno jak już teraz wiadomo przyszedł Dab z Joką. I tak w trójkę, bo pamiętam, że ten Jajo po prostu...Piotrek go chciał dołączyć do zespołu, niemniej nie byli bardzo za tym pozostali. No i tak została ta trójka- powstał Kaliber 44. No i najczęściej to u nas. Tutaj nagrywali. Zbierali się i każdy przynosił jakieś swoje zwrotki, jakieś materiały, natomiast z tego co wiem to pierwsze takty do tego to robił Piotrek, bo chociaż na tak marnym sprzęcie to próbował na tym Comodore tą muzykę jakoś tam robić. Jak wydali płytę Kaliber 44 to wtedy Piotrek już kupił sobie za pierwsze pieniądze, pamiętam bardzo dużo wtedy wydał, bo było to 5 tysięcy to kupił sobie ten w tym czasie najnowszy, najlepszy komputer. Automatycznie napisał do Warszawy. Przysłano mu kartę muzyczną Sound Blastera i program na nieszczęście tylko w języku angielskim. To muszę Ci powiedzieć, że ten chłopak siedział po nocach i tłumaczył z angielskiego na polski obsługę tego programu, by później samplować, żeby ciąć sample do te muzyki. Wytrwałość nie poszła na marne, bo nikt później nie znał tego programu tak jak on.
3. A czy nie było jakichś kłopotów z sąsiadami, bo słyszałam, że chłopaki urządzali sobie czasem różnego rodzaju podwórkowe akcje, minikoncerciki na ławce, czy na klatce etc.
To znaczy problemy były i z mamą, bo mama zawsze tam pukała w ścianę albo w drzwi u Piotrka w pokoju, żeby był ciszej, bo sąsiedzi, prawda? Ale też się słyszało od sąsiadów. Że co to tam takie muzyki, czy to nie można by ciszej. Starałem się tłumaczyć wszystkim, że no nie robi tego po nocach, a podobnież interesuję się tym więc nie sposób mu zamknąć to wszystko. Mówię dobrze, że siedzi w domu. Że nigdzie nie łazi. No może jego zainteresowania nie podobają się wszystkim, bo jest to akurat taki rodzaj muzyki, ale ja jestem zadowolony, że nigdzie mi się nie włóczy, że jest w domu, że mam go tu na miejscu. No i tak jednej czy drugiej osobie, która tam po sąsiedzku coś zaczęła dogadywać . Ja powiedziałem, że jeżeli by to robił po 22:00 to oczywiście, natomiast każdy ma sobie prawo puścić głośniej muzykę za dnia. Czy to będzie twist czy to będzie rap to zależy od zainteresowań. I tak po prostu uspokoiłem, no nie mniej jednak było tak, że wychodząc potrafili sobie dość mocno zaśpiewać na klatce, czekając na windę. Zanim winda dojechała to oni sobie kończyli to co zaczęli w domu.
4. Czy państwo byliście od początku pozytywnie nastawieni do zainteresowań Piotra, czy coś jednak denerwowało?
Tzn. ja byłem nastawiony pozytywnie do momentu kiedy był sam. Tzn. Kiedy nie wchodziła w grę rodzina. Dlatego, że nie wiązało się to z jakimś nakładem, utrzymaniem rodziny. No później, prawda pojawiło się małżeństwo, dziecko i po prostu zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że z początku nie przyniesie to na tyle jakichkolwiek dochodów, by Piotr mógł utrzymać rodzinę i byliśmy doi tego niewątpliwie nastawieni sceptycznie. Mówiliśmy mu, że owszem, niech robi to co robi, bo lubi, ale niech nie traktuje tego jako podstawowe źródło utrzymania siebie no i rodziny. Żeby robił to poza jakąś poważniejszą pracą, która da mu stały dochód. (...)Zatrudnił się później. Tu niedaleko do takiego prywatnego punktu składania komputerów i rozpoczął tam pracę. Pracował co prawda niedługo, bo był niezadowolony z racji wykorzystywania jego czasu, a pieniążki raczej były bardzo skromne. Bardzo się zdenerwował na właściciela, bo upomniał się o dodatek za nadgodziny, a tamten wymówił mu pracę, Dostał wymówienie.(...)
5. Niemalże każdy z kim rozmawiałam o Piotrze, mówił o nim jako o artyście wyjątkowo wrażliwym na jakość swoich utworów. Można powiedzieć, że dla wielu był wzorem, ale czy on sam miał jakieś wzorce wśród artystów, nie amerykańskich. Słyszałam, że bardzo mu się podobało to co robił Rahim. Podziwiał go i chciał robić to tak jak on...
Tak, bo to jest tak, że Piotr uważał i kontynuował to, że w rapie powinna być prawda. ATo znaczy w tekście ma być to zawarte co jest rzeczywistością. Nie ma fikcji, ani wymyślonego tekstu, tylko tekst ma mówić o czymś co istnieje albo o czymś co istniało. Dążył do tego, by to było wykonane perfekcyjnie, żeby to odzwierciedlało prawdę i to co on chce w tym momencie przekazać. Jemu musiało się to podobać. On musiał to akceptować. Ja mu wielokrotnie mówiłem : Musisz tolerować i swoich współtowarzyszy, bo oni też mają prawo mieć swoje uwagi Nie mniej jednak Piotrek zawsze chciał być tą górą i dążył do tego by to było po jego myśli. Mnie dzisiaj się wydaje, że wiele osób, które pracowały z nim jak słucha tego to chyba przyzna, że ta wersja, którą on zaakceptował, ta wersja, która jego zadawalało pozostała. Jakie są efekty to ja nie muszę chyba mówić, bo to może by źle zabrzmiało, ale doceniają to inni do dzisiaj i myślę, że jeszcze wiele czasu upłynie, że będą oceniać to, ze no to było w jakiś sposób wyjątkowe.
6. W jakim miejscu i o jakiej porze Piotr najczęściej pisał swoje teksty?
No to był największy problem jeśli chodzi o nas. Nie mogliśmy zrozumieć jego, choć nam wielokrotnie nadmieniał, że jemu najlepiej pracuje się w nocy. Bezwzględna cisza, nic nie dobiega z zewnątrz nic z wewnątrz. No i siadał, a muzykę mu się najlepiej układało z słuchawkami na uszach. No i mówił nam- ja wtedy nie śpiewam, a do tego co po prostu mam napisany tekst układam w nocy muzykę. A to wymagało największego spokoju, bo tekst mówił, że może pisać na wyrywki. Natomiast muzykę, jak się skoncentruje na jakimś wycinku tekstu, do którego trzeba to trzeba po prostu to zakończyć, bo jak się położy i by spał to już wątek się traci.
7. Gustaw opowiadał, że Piotrek potrafił dzwonić do niego w środku nocy i śpiewać mu kawałki. Śmiał się, że pewnego razu w ciągu dwóch godzin (oczywiście w nocy) zaśpiewał mu 5 wersji jednego kawałka! Pytał czy dobrze, czy Fokus i Rah będą chcieli do tego rymować itd.
Tak, tak, tak. No, w tym czasie on chciał po prostu na gorąco się tym podzielić. Tym co zrobił na przykład. Nie patrzył na to, ze w tym momencie ktoś inny może spać, ale włączał na pewno komórkę i dzwonił nie i tam, prawda półgłosem śpiewał to co zrobił. On po prostu tym żył. No cały czas mu mówiliśmy,, no przecież jest dzień. Noc jest przecież śpij, wypoczywaj No później. Nie uwierzy Pani, ale kładł się na podłogę, brał zeszyt i na tym zeszycie zasypiał. Przy tym zeszycie zasypiał. No na pewno widziała Pani takie zdjęcie w internecie. To nie jest wymysł, bo to się zdarzało wielokrotnie. Przy zeszycie zasypiał, dlatego, że przesiedział kupę nocy. Zatem gdzieś ten organizm wypocząć musiał.
8. Dziękuję uprzejmie za wywiad.
Proszę bardzo.
Rozmawiała Roksana Ślusarczyk (Magazyn Hip Hop)
[ Dodano: 2005-09-06, 15:31 ]
i jeszcze link do opinii o Magu:
| Ukryta Wiadomość: | Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message --- |
szczególnie polecam wypowiedź przemka i marcina, na pewno nowe, inne spojrzenie na Maga |
_________________ "Świadomość własnej niewiedzy to innymi słowy Mądrość"
Sokrates na wolno
 |
|
|
|
|
Szefowa
Administrator KEH Team


Wiek: 23 Dołączyła 1317 dni temu Posty: 3056 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2005-09-06, 15:39
|
|
|
Chetnie przeczytam |
|
|
|
|
Janca
Moderator ...jestem ja nie ma reszty!


Pomógł: 1 raz Wiek: 20 Dołączył 1249 dni temu Posty: 3580 Skąd: Whateva Man!
|
Wysłany: 2005-09-17, 15:27
|
|
|
ja tez chętnie przeczytam te opinie |
_________________ "Wise Men say, "It looks like rain today"
Crackled on the speakers
Trickle down the sleepy subway train"
 |
|
|
|
|
Plomien
HHF Team "...Jot-A-Gie-A..."


Wiek: 22 Dołączył 1285 dni temu Posty: 1611 Skąd: wziasc Pieniadze
|
Wysłany: 2005-09-17, 15:46
|
|
|
i ja poczytam bo jest o czym |
_________________ Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych
ale za te, które w innych budzi. |
|
|
|
|
raper7
Nowy

Dołączył 1318 dni temu Posty: 46
|
Wysłany: 2005-09-28, 19:23
|
|
|
| chetnie przeczytam dzieki |
|
|
|
|
qwazimoto
Moderator


Dołączył 1305 dni temu Posty: 1340 Skąd: ZG
|
Wysłany: 2005-09-28, 22:39
|
|
|
| a tak w ogóle co znaczy kumpel "zza winkla"? |
_________________ "Świadomość własnej niewiedzy to innymi słowy Mądrość"
Sokrates na wolno
 |
|
|
|
|
QL
V.I.P. Rap Gra


Dołączył 1199 dni temu Posty: 2315 Skąd: OSW
|
Wysłany: 2005-10-10, 20:42
|
|
|
fajny wywiad z ojcem Maga chyba hehe spox |
_________________
 |
|
|
|
|
hadik
Nowy


Wiek: 21 Dołączył 1184 dni temu Posty: 99 Skąd: LAs Vegas
|
Wysłany: 2005-10-17, 20:32
|
|
|
| Chętnie przeczytam opinie o Magiku. Wywiad i biografia bardzo ciekawe |
|
|
|
|
arabe
HHF Team


Wiek: 16 Dołączył 1199 dni temu Posty: 1375 Skąd: Jarosław
|
Wysłany: 2005-10-18, 12:58
|
|
|
Szkoda ze Magik nie zyje .. tak fajnie rymowal ..
Szacun dla Maga .. [*] |
_________________
|
|
|
|
|
des
V.I.P. DeStudio.prv.pl


Wiek: 19 Dołączył 1178 dni temu Posty: 3560 Skąd: Detroit Grammar
|
Wysłany: 2005-10-20, 21:58
|
|
|
kumpel zza winkla to znaczy ze to jakis kolega ktory mieszkal nie daleko brak mi maga R.I.P. |
_________________ http://www.myspace.com/despozdro !
 |
|
|
|
|
kretowisko89
Nowy

Dołączył 1146 dni temu Posty: 1 Skąd: NGD
|
Wysłany: 2005-11-21, 07:33
|
|
|
| Szkoda.... Byl tym z niewielu naprawde dobrych MC w Polsce.... |
|
|
|
|
des
V.I.P. DeStudio.prv.pl


Wiek: 19 Dołączył 1178 dni temu Posty: 3560 Skąd: Detroit Grammar
|
Wysłany: 2005-11-21, 07:54
|
|
|
szkoda mi tego zioma jako jedyny pokazal co to znaczy polski rap widzicie fokus i rah bez niego sie skurwili |
_________________ http://www.myspace.com/despozdro !
 |
|
|
|
|
$ławek_pzp_
Nowy

Dołączył 1093 dni temu Posty: 8 Skąd: G-ce
|
Wysłany: 2006-01-12, 09:44
|
|
|
| szkoda że go już z nami nie ma . BYŁ JEST I BĘDZIE NAJLEPSZYM POLSKIM RAPEREM |
|
|
|
|
|
|
|