FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Statystyki
Rejestracja
Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Paktofonika - Archiwum Kinematografii
Autor Wiadomość
qwazimoto 
Moderator





Dołączył 1305 dni temu
Posty: 1340
Skąd: ZG
Wysłany: 2005-07-01, 22:34   Paktofonika - Archiwum Kinematografii
Drugi i ostatni pełny album Paktofoniki, grupy którą tworzyli Rahim, Fokusmok i Magik. Płyta została wydana już po śmierci tego ostatniego. Z jednej strony Rah i Fokus nie chcieli, aby mówiono, że sprzedaż nabijają sobie na nieszczęściu kolegi, dlatego ograniczono działania marketingowe. Z drugiej Rahim mówił o tym, że jak najwięcej ludzi powinno poznać flow Magika. Mimo tych sprzeczności płyta osiągnęła wysoką sprzedaż. Stylowo płyta jest podobna do swojej poprzedniczki "Kinematografii", ale czemu się tu dziwić, skoro większość utworów była nagrywana w tym samym czasie. Fokus i Magik - znakomici MC i Rah - słabszy od kolegów, ale nie poddający się krytycę twórca zrobili moim zdaniem jedną z najlepszych płyt w historii polskiego hip-hopu.
Panowie z PFK mają zwyczaj informowania słuchacza od razu, że warto było kupić płytę, tak jest i tutaj. Przedstawienia(Intra) PFK były i są najlepsze na rynku. Aż dziw bierze, ze chłopaki nie wykorzystywali podkładów do całych piosenek. Drugi utwór to promowany i znany wszystkim "C.d. Kinematografii", który jak wskazuje sam tytuł jest kawałkiem dość ogólnikowym pod względem tematycznym. Zwrotki wyrzucają z siebie Fok i Mag a refren śpiewa Rah. Następnie mamy chyba najsłabszy na płycie utwór "Dla pewnego swego" z drażniącym podkładem i wyjącym refrenem, tu słabiej od kolegów jako MC wypada Rahim. Takich drażniące refreny są jeszcze dwa na płycie: "Dejot rusza czarne płyty", "Mechaniczna Pomarańcza". Pod względem jednak samego tekstu "Dla pewnego swego" jest dobrym rozwinięciem tytułowej myśli. "A robi się to tak" to utwór w którym wspaniale spisało się całe PFK i pierwsi goście na płycie:17(Tymi i Pih). Taneczny utwór traktujący o podrywaniu kobiet i stosunkach, yhy... po prostu stosunkach. W "Mechanicznej Pomarańczy" Magik i Rahim stylizują swoje głosy tak, że wydaje się, że mówią do nas roboty. Mamy tu słownictwo z którymi na codzień spotykają się fizycy, mechanicy, elektronicy, przedsiębiorcy i pracownicy różnych innych zawodów. Wachlarz różnorodności słów niesamowity. Temat już nie po raz pierwszy tyczy się samego zespołu i(lub) jego członków - trochę to drażniące. Z drugiej strony dałbym wiele żeby Paktofonika drażniła mnie tak w pełnym składzie jeszcze kilkoma płytami. Następna kompozycja to "Le sie zmahauem". Powiedziałbym, że zaczyna się mroczno-egzotycznie, zmiana następuje kiedy swoją zwrotkę zaczyna Magik, mimowolnie zaczynamy się bujać w takt muzyki. Dobre flow Maga i Fokusa. W przypadku tego drugiego żal, że była to tak krótka zwrotka. W tym utworze nie śpiewa Rahim (poza zwrotem "się zmahałem"), prawdopodobnie przez osobistą niechęć do promowania narkotyków w piosenkach. Drugi po "A robi się to tak" numer w którym wszystko, podkreślam wszystko gra na dobrym poziomie.
Utwór nr 7 "T jak Telewizor" to perełka, solówka Magika. Dlaczego perełka? - zapytacie, ano dlatego, że poza tym, że bardzo przyjemnie się tego utworu słucha to do dziś zwykli fani nie są pewni czego symbolem był ów telewizor. Pierwsza wersja jest taka, że telewizor to symbol kobiety lub kobiet w ogóle. Magik zaczyna utwór od słów "Opowiem wam jak stałem się męską szowinistyczną świnią", a przy końcu powtarza kilkukrotnie "Kobiety - Telewizor". Druga wersja stwierdza, że to kolejny po "Nowinach" diss na Daba i Jokę, a płęć piękna jest określana jako przyczyna rozbicia Kalibra 44. Odszukiwane są podobieństwa między dwoma utworami. "Nowiny" zaczynają się od słów "hej dziewczyny"(w kontekście całej piosenki te słowa nie mają jakiegoś powiązania, dopiero konfrontacja z drugim utworem nadaję im jakiś sens), a w "Telewizorze" mamy bezpośrednie zwroty do kobiet jak i również słowa "ten, kto wie, jak moi wrogowie, to powie
telewizory robią z głowy jajo panowie", "To nowiny są tu, nie nowinki", które wskazują oczywiście na powiązanie z "Nowinami". Prawdę jednak co do utworu znają tylko nieliczni.
"Na mocy paktu" to energiczny kawałek, w którym cała trójka wypada bardzo dobrze, rymując jednak znowu o sobie :I . Kolejny raz na tle kolegów widoczna jest oryginalność Magika, jego wspaniała umiejętność zmiany stylizacji. Magik lepiej wypada choćby od Raha w "Mechanicznej Pomarańczy" czy od kolegów z K44 na pierwszej i drugiej płycie Kalibra. Magik to zdecydowany mistrz tworzenia swojego, oryginalnego stylu. Nr 9 to solowy numer Rahima "Aż strach pomyśleć" i to bardzo dobry numer. Kawałek opisuje życie zawodowe Rahima i posiada dobry, trochę śmieszny, lekki tematycznie refren i tekst: "strach pomyśleć, że skład się tak leni, wszyscy śpią, wszyscy smacznie śpią, Rah ręką porusza myszke swą". Następny kawałek to "Wielka gra" Magika z gościnnym udziałem Fisza. Osobno na pewno oboje wypadli znakomicie, na dłuższą metę nie życzyłbym im jednak współpracy (teraz to nawet niemożliwe!). Trzeba tu docenić energiczną zwrotkę Magika (która trochę słania Fisza w cień) i bardziej niebanalną niż zwykle Fisza. "Ja to ja 2" to numer poświęcony pamięci Piotra Łuszcza(Magika). W utworze zwrotka Raha odstaje od Smoka. Warto zwrócić uwagę na refren i wspaniały podkład muzyczny odpowiedzialny za atmosferę numeru. "Ja to ja 2" to kawałek, którego można słuchać do upadłego i to on najbardziej nadawał się na singiel promujący płytę, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że płyta miała być poświęcona panu Łuszczowi. "Dejot rusza czarne puyty" to jeden ze słabszych kawałków i gdyby nie wspaniała druga zwrotka to ciężko byłoby powiedzieć o nim coś pozytywnego. Ów drugą zwrotkę śpiewają Magik z Kamsem. Właściwie Kams wtrąca swoje rymy w zwrotkę Magika, efekt końcowy jest znakomity. "Wielki dzięki" to utwór nr 13, członkowie PFK dziękują w nim wszystkim, którym są za coś wdzięczni, są to podziękowania podsumowujące, pożegnalne. Kolejny utwór "W peunej gotowości" już bez udziału Magika jest jakby zapowiedzią działalności Rahima i Fokusa bez Magika. W utworze wyżej wspomniani nieźle radzą sobie bez Czarodzieja. Straho i Smok zaliczają jedne z lepszych zwrotek na płycie. Na ostatki otrzymujemy "Znikam", czyli dwie i pół minuty najlepszego podkładu na płycie, dwie minuty ciszy(czyli stały zwyczaj PFK) i pięć minut Magika w czystej postaci. Magik mówi żartobliwie o PFK, trochę podaje na wolno, ale najważniejsze, że śpiewa nam "Nowiny". Pozostajemy więc z aforyzmem "Życie to teatrzyk, nikt się nie ogląda, każdy patrzy, jak zdobyć główna rolę, najlepiej raz, dwa, trzy", radą, aby się nie poddawać i świadomością, że Magik nie umarł, że jego potęga jeszcze rośnie.
Porównując tekstowo tę płytę z "Kinematografią" trzeba zauważyć, że tematycznie i ogólnie tekstowo pierwsza płyta Paktofoniki była lepsza. To nie oznacza jednak, że "Archiwum Kinematografii" jest słabe. Nie ma tu tak poważnego klimatu, płytę można określić słowami "Seks, narkotyki i hip hop", nie byłoby to jednak do końca sprawiedliwe, bo są tu elementy wykraczające poza ten schemat, czego dowodem jest choćby rozszerzenie myśli "Dla pewnego swego". Paktofonika omija problemy społeczne, polityczne, a podejmuje tematy ponadczasowe (tak też było przy pierwszym albumie), trochę tacy moderniści. Z resztą mogliśmy usłyszeć na płytach innych zespołów jak z ust Fokusa("Zawieszeni w czasie i przestrzeni") i Magika("W 63 minuty dookoła świata") pada modernistyczne "Eviva l'arte". Chciałbym usłyszeć jakieś ich ciekawe spostrzeżenia na tematy życia społecznego. Mamy tu jednak burzę oryginalnych środków stylistycznych, dobre podkłady(przede wsszystkim Straha), ale najważniejsze są wyśmienite flow Fokusa i genialne Magika, które czynią płytę, jedną z najlepszych jak wcześniej powiedziałem polskich płyt hip-hopowych.

Na koniec czekam oczywiście na wszelkie uwagi bo jest to moja subiektywna ocena płyty i zespołu.
_________________
"Świadomość własnej niewiedzy to innymi słowy Mądrość"
Sokrates na wolno

 
 
 
cziken 
V.I.P.
CeZetIKaEeN Jest Tym Typem





Wiek: 19
Dołączył 1318 dni temu
Posty: 2587
Skąd: Gryfice
Wysłany: 2005-07-05, 16:58   
Długa recenzja i za to repsekt dla ciebie...jak dla mnie obie płyty paktofoniki są zajebiste i jak najbardziej orginalne, mają swój styl i niech tak zostanie
_________________
My tu zostaniemy lata,oni po kilka godzin
 
 
 
qwazimoto 
Moderator





Dołączył 1305 dni temu
Posty: 1340
Skąd: ZG
Wysłany: 2005-07-05, 17:17   
moja recenzja może się pojawić niedługo na portalu www.hiphop24.pl, żeby nie było nieporozumień, że ktoś komuś coś skserował.
_________________
"Świadomość własnej niewiedzy to innymi słowy Mądrość"
Sokrates na wolno

 
 
 
cziken 
V.I.P.
CeZetIKaEeN Jest Tym Typem





Wiek: 19
Dołączył 1318 dni temu
Posty: 2587
Skąd: Gryfice
Wysłany: 2005-07-05, 17:39   
spoko :D Nie powiem że skserowałeś i gratulacje że tam twoja recenzejszyn bedzie
_________________
My tu zostaniemy lata,oni po kilka godzin
 
 
 
Jamal
[Usunięty]



Wysłany: 2005-08-04, 17:43   
może i mają swój styl ale ta płytka jest taka sobie, szczególnie kawałek Archiwum Kinematografii, ja z nostalgią powracam do płytki Kinematografia. A ta płytka, ma melodyjne kawałki, zaznacze że dobre teksty. Ogólnie nie jest źle, ale nie jest tez najlepiej.
 
 
Szefowa 
Administrator
KEH Team





Wiek: 23
Dołączyła 1318 dni temu
Posty: 3056
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-05-19, 20:17   
Jak dla mnie bardzo dobra plyta...
 
 
des 
V.I.P.
DeStudio.prv.pl





Wiek: 19
Dołączył 1178 dni temu
Posty: 3560
Skąd: Detroit Grammar
Wysłany: 2006-05-19, 21:37   
plytki pfk mi sie nigdy nie znudza :D szacun!
_________________
http://www.myspace.com/despozdro !

 
 
 
Szefowa 
Administrator
KEH Team





Wiek: 23
Dołączyła 1318 dni temu
Posty: 3056
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-05-20, 06:11   
Cytat:
plytki pfk mi sie nigdy nie znudza Very Happy szacun!


Co prawda to prawda, wieloma piosenkami sie juz znudzilam ale paktofoniki nigdy dosc
 
 
ZYGa 
Ziomal
Zło





Wiek: 17
Dołączył 1027 dni temu
Posty: 105
Skąd: czarny ląd
Wysłany: 2006-05-21, 18:07   
Płyty słucham bez przerwy odkąd jaram się hip-hopem i pewnie jeszcze długo będę słuchać, Pfk miało w sobie to coś, dzięki czemu płyty się nie nudzą. Na pewno jest inna niż Kinematografia, ale inna nie znaczy gorsza :]
_________________
ja --> :)
 
 
 
grzesiek88 
Nowy




Dołączył 613 dni temu
Posty: 14
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2007-05-06, 17:01   
Paktofonika byl zajebista ale teraz to pokahotas jest sałebe!!!!!!!!!!!!!
 
     
Kacu 
Nowy
MC





Dołączył 800 dni temu
Posty: 25
Skąd: Chełm
Wysłany: 2007-06-15, 20:55   
Ja mam manię na punkcie Paktofoniki, i słucham tylko tego. Poważnie!

Mam w swojej kolekcji:
- "Kinematografię"
- "Archiwum Kinematografii"
- EP "Jestem bogiem"

Oraz vinyle Kinematografii i Archiwum...
_________________

 
 
     
RaD 
Moderator
POPROSTU TRZYMAM POZIOM





Wiek: 19
Dołączył 1172 dni temu
Posty: 1737
Skąd: Wrocław
Ostrzeżeń:
 1/3/3
Wysłany: 2007-08-15, 12:31   
Mi podobnie, Paktofonika się nigdy nie znudzi. "Kinematografia" jest dla mnie jedną z najlepszych w dziejach polskiego hip-hopu.
_________________


 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | nolimit template created by joli  Creative Commons License Statystki